Wiadomości

Białostockie Centrum Medyczne Noviline leczy problemy kardiologiczne po covidzie

Problemy z sercem – to coraz częściej ujawniane powikłania po przebytej infekcji Covid -19. Dlatego Centrum Medyczne Noviline w Białymstoku uruchomiło poradnię kardiologiczną; sporą część jej pacjentów stanowią ozdrowieńcy. – Nikt nie przypuszczał, jak wielki wpływ pandemia wywrze na nasze zdrowie i życie. W obecnych czasach, kiedy nasze zdrowie zostało poddane tak ciężkiej próbie, ilość wizyt w poradni kardiologicznej również uległa zwiększeniu. Bardzo często jest to bezpośrednio powiązane z przebytym zakażeniem coronawirusem – mówi Piotr Jakim, kardiolog w Centrum Medycznym Noviline. Inwestycje w aparaturę By szybko i precyzyjnie ocenić skalę negatywnych skutków koronawirusa niezbędna jest odpowiednia aparatura diagnostyczna. – Zainwestowaliśmy w potrzebne urządzenia: zaburzenia rytmu serca można diagnozować i monitorować za pomocą EKG (12-odprowadzeniowego) oraz badaniem holter EKG (24-godzinne badanie EKG). Badanie echokardiograficzne pozwoli ocenić stopień wydolności serca, a holter RR zbadać zaburzenia ciśnienia tętniczego – wymienia Magdalena Nowicka, chirurg i właścicielka Centrum. – Zadbaliśmy też o dobór najlepszych specjalistów – kardiologów, z którymi można skonsultować swoje dolegliwości, wykonać ich diagnostykę i ustalić dalsze postępowanie.  Według Piotra Jakima, powikłania postcovidowe mogą być zarówno ciężkie, zagrażające życiu, takie jak np. zapalenie mięśnia sercowego o ciężkim przebiegu (pozapalna niewydolność serca, komorowe zaburzenia rytmu) czy incydenty zatorowo – zakrzepowe (zatorowość płucna, udar mózgu, zawał mięśnia sercowego), jak i łagodne: nieuregulowane nadciśnienie tętnicze, zaburzenia rytmu czy bóle w klatce piersiowej. Z czym do kardiologa? – To właśnie z tymi łagodniejszymi pacjenci najczęściej zgłaszają się do poradni kardiologicznej – mówi Piotr Jakim. –  Dolegliwości związane z nadciśnieniem tętniczym dotyczą zarówno pacjentów z pierwszorazowym rozpoznaniem, jak i chorujących od kilku czy kilkunastu lat. Chorzy skarżą się na niekontrolowane wzrosty ciśnienia tętniczego w różnych porach dnia i nocy, często niereagujące na leki stosowane doraźnie, stały wzrost wartości ciśnienia tętniczego pomimo eskalacji leczenia farmakologicznego lub wręcz przeciwnie – okresy niedociśnienia, zwłaszcza po modyfikacji leczenia. Bardzo istotne w takim przypadku jest utrzymanie prawidłowych wartości ciśnienia tętniczego, gdyż jest to choroba, która bardzo mocno zwiększa ryzyko incydentów sercowo – naczyniowych, w tym zawałów serca, ostrych zespołów aortalnych czy udarów mózgu. Z kolei kołatania serca, czyli gwałtowne przyśpieszenia i zwolnienia rytmu serca, przerwy w jego pracy lub stale przyśpieszona praca serca powodują pogorszenia jakości życia, niepokój i obawę o swoje zdrowie i życie. – Są w tej grupie schorzenia będące głównie dokuczliwe, takie jak tachykardia zatokowa, ale też powodujące udary mózgu, jak to się dzieje przy migotaniu przedsionków –wymienia kardiolog.– Na szczęście dzięki możliwościom zarówno diagnostycznym, jak i farmakologicznym, są to jedne z niewielu chorób, gdzie możliwe jest zupełne ich wyleczenie. Przyczyną największych niepokojów wśród pacjentów są bóle w klatce piersiowej. – Wszyscy chorzy w takiej sytuacji obawiają się przede wszystkim zawału serca – mówi lekarz. – Jednak bóle w klatce piersiowej mogą być powodowane także przez choroby kręgosłupa, płuc a także przełyku czy żołądka. Posiłkując się współczesnymi narzędziami diagnostycznymi (EKG, echo serca, USG, tomografia komputerowa, koronarografia) potrafimy w większości przypadków bardzo celnie określić przyczynę bólu. Ozdrowieńcy często skarżą się na spadek tolerancji wysiłku i osłabienie. Jednak są to bardzo niecharakterystyczne objawy, mogące być zarówno objawem wielu, również ciężkich, chorób serca, jak i schorzeń pozasercowych. Również w tych przypadkach najważniejsza jest prawidłowa diagnostyka, w tym także wykluczenie chorób kardiologicznych, co jest podstawą […]

Psychiatria dziecięca w czasach COVID-19: rozpad więzi i pogłębienie zaburzeń

Życie rodzin dysfunkcyjnych już przed pandemią zostało w większości przypadków niemal całkowicie zdestabilizowane. U wielu uczennic i uczniów z już zdiagnozowanymi zaburzeniami psychicznymi długotrwała izolacja pogłębiła wcześniejsze problemy – opisuje prof. Małgorzata Janas-Kozik. W jaki sposób pandemia COVID-19 oraz związane z nią zmiany w codziennym funkcjonowaniu odbiły się na kondycji psychicznej dzieci i młodzieży oraz dostępności opieki psychiatrycznej dla tej populacji wiekowej? Między innymi o tym dyskutowali eksperci podczas XXVI Konferencji Naukowo-Szkoleniowej Bieszczadzkie Dni Psychiatryczne, która odbyła się 21-23 października w Arłamowie. Zgodnie z ogólnoświatowymi, ale też polskimi danymi, wzrosła ogólna zapadalność na schorzenia psychiczne w populacji rozwojowej. O ok. 30 proc. zwiększył się również odsetek dzieci i młodzieży szukających pomocy psychologów, psychiatrów i psychoterapeutów. Znaczenie kontekstu środowiskowego Jak zauważają eksperci, podstawową różnicą pomiędzy psychiatrią dzieci i młodzieży a psychiatrią osób dorosłych jest w przypadku tej pierwszej konieczność objęcia wsparciem nie tylko młodego pacjenta, ale całej jego rodziny. Stąd w systemie opieki psychiatrycznej dla dzieci i młodzieży tak istotny jest kontekst środowiskowy, który uwzględnia najbliższe otoczenie, w tym szkołę. Jednym z pierwszych, krótkofalowych skutków pandemii COVID-19 dla psychiatrii dziecięcej był spadek liczby zgłaszających się po pomoc pacjentów, gdzieniegdzie nawet o 50 proc. – Gdy wybuchła pandemia i wprowadzono lockdown, znacząco spadła liczba pacjentów. Oczywiście, przyczyn tego zjawiska można szukać również w ograniczonym dostępie do placówek ochrony zdrowia oraz różnorodnych form pomocowych. W mojej ocenie, spadek zgłaszalności pacjentów wynikał jednak także z przejścia nauczania na tryb zdalny i zamknięcia szkół – wskazuje prof. dr hab. n. med. Małgorzata Janas-Kozik, kierownik Katedry i Oddziału Klinicznego Psychiatrii i Psychoterapii Wieku Rozwojowego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, pełnomocnik ministra zdrowia ds. reformy psychiatrii dzieci i młodzieży. Na przekonaniu, jak istotnym elementem wsparcia dla młodych osób są placówki systemu edukacji, została oparta koncepcja reformy psychiatrii dziecięcej. Jej podstawą jest stworzenie sieci środowiskowych poradni psychologiczno-psychoterapeutycznych, w których dzieci, młodzież i ich rodziny otrzymywałyby wsparcie w swoim środowisku domowym i szkolnym, dzięki współpracy psychologów i terapeutów z nauczycielami oraz poradniami psychologiczno-pedagogicznymi. Warto dodać, że tych ostatnich jest w Polsce ok. 1300. – Środowiskowe poradnie psychologiczno-psychoterapeutyczne dla dzieci i młodzieży (I poziom referencyjny w reformowanej psychiatrii dzieci i młodzieży) to właśnie placówki, które powinny dzieciom i ich rodzinom oferować odpowiednie wsparcie. Aby to zafunkcjonowało, konieczny jest jednak jasny i precyzyjny podział zadań pomiędzy poradniami psychologiczno-pedagogicznymi a środowiskowymi psychologiczno-psychoterapeutycznymi dla dzieci i młodzieży – zaznacza prof. Janas-Kozik. Destabilizacja życia rodzinnego Wraz z zamknięciem szkół i wprowadzeniem lockdownu z powodu COVID-19 większość codziennych aktywności dorosłych i dzieci została przeniesiona do sfery domowej. Rodziło to konieczność reorganizacji życia rodzinnego. Co ciekawe, były też rodziny deklarujące, że w warunkach pandemii więzy rodzinne uległy zacieśnieniu. – Praktyka potwierdziła pewną prawidłowość: jeśli przed COVID-19 rodzina funkcjonowała prawidłowo, pandemia nie wiązała się z kryzysem relacji pomiędzy jej członkami. Niestety, życie rodzin dysfunkcyjnych już przed pandemią zostało w większości przypadków niemal całkowicie zdestabilizowane. Skutkiem zamknięcia rodzin na nierzadko małej przestrzeni był koniec stabilności i przewidywalności. Rodzice i dzieci musieli odnaleźć się w nowej sytuacji, reorganizować przestrzeń i czas, tak aby możliwe było zintegrowanie różnych aktywności: pracy, nauki i wypoczynku przy jednoczesnym poszanowaniu potrzeby intymności poszczególnych członków rodziny – tłumaczy specjalista psychiatrii dzieci i młodzieży. Jak dodaje, w przypadku zdecydowanej większości rodzin harmonijne i prawidłowe funkcjonowanie w takich warunkach było bardzo utrudnione lub niemożliwe. Spędzanie ze sobą tak znaczącej ilości czasu zamiast wzmocnić więzi, nierzadko jedynie je nadszarpnęło. Frustracje związane z nauką zdalną Przed COVID-19 utarł się pogląd, że dzisiejsze pokolenie dzieci i młodzieży przedkłada relacje wirtualne nad te w świecie realnym. Dopiero pandemia i rezygnacja z nauki stacjonarnej na rzecz zdalnej zweryfikowała to błędne […]

Automatyczne powiadamianie o nałożeniu kwarantanny

Uwaga! +48 22 25 71 145 to nowy numer, z którego nadawany jest komunikat o objęciu kwarantanną osób, które znajdując się w bazie EWP i mają nałożoną kwarantannę. W przypadku pytań o COVID-19 albo wyjaśnienia statusu kwarantanny prosimy dzwonić pod numer +48 22 25 00 115.

Dzieci w kryzysie psychicznym – czy dorośli są im w stanie pomóc?

Pandemia COVID-19, poza brakami w systemie opieki psychiatrycznej nad dziećmi i młodzieżą, uwidoczniła także deficyty w relacjach młodych ludzi z rodzicami i opiekunami. Czy zatem zawiedliśmy nasze dzieci?

Kolejne badania kliniczne nad lekami na COVID-19 w Centrum Medycznym CMP

W CMP ruszają dwa kolejne badania kliniczne leków na koronawirusa. Pierwsze badanie wystartowało w kwietniu i jest na etapie końcowym. Tym razem program skierowany jest nie tylko do pacjentów dorosłych, ale także seniorów i pacjentów z chorobami współistniejącymi. Do udziału w badaniach nowych potencjalnych leków, CMP zaprasza osoby dorosłe z pozytywnym wynikiem testu na COVID-19, a także zmagające się m.in. z cukrzycą, otyłością czy chorobami immunologicznymi.

W walce z pandemią potrzeby niepełnosprawnych przestały istnieć

Pandemia odbiła się na dostępie osób z niepełnosprawnościami do ochrony zdrowia i innych usług publicznych. A ryzyko zdrowotne w tej populacji wzrosło. „W grupie osób z niepełnosprawnością intelektualną ryzyko zachorowania na COVID-19 jest 2,5 razy większe niż w reszcie populacji, a ryzyko zgonu z tego powodu aż 5,9 razy wyższe” — przytacza wyniki badań Ewa Pawłowska, prezes zarządu Fundacji Integracja, którą pytamy o sytuację tej grupy społecznej w warunkach pandemii.

Przybędzie pacjentów z chorobami zakaźnymi

„Gdy uda nam się zapanować nad rozwojem pandemii i restrykcje zostaną poluzowane, a jednocześnie utrzyma się trend wzrostu liczby uchyleń od szczepień ochronnych — pozostałe choroby zakaźne powrócą ze zdwojoną siłą” — podkreśla dr hab. n. med. Hanna Czajka w rozmowie na temat m.in.: cykliczności zachorowań na niektóre choroby zakaźne, ograniczeń w szczepieniach dzieci ze schorzeniami przewlekłymi czy „lekcji” dotyczącej szczepień, jakiej dostarczyła światu pandemia COVID-19.

SOS Indie. Polska Misja Medyczna pomaga w walce z Covid-19.

Indie to obecnie kraj najtragiczniej dotknięty przez koronawirusa. W minioną niedzielę liczba zgonów w wyniku Covid-19 wzrosła o rekordowe 3689, łącznie zmarło już ponad 220 tysięcy osób. Na miejscu brakuje tlenu i urządzeń medycznych. Polska Misja Medyczna rozpoczęła zbiórkę środków na zakup koncentratorów tlenu i dostarczenie ich do Indii.

Szef największej na świecie firmy produkującej szczepionki na koronawirusa wynajął dom od Dominiki Kulczyk

Szef największego na świecie producenta szczepionek zgodził się wynająć nieruchomość należącą do Dominiki Kulczyk w Mayfair za około 50 000 funtów (270 000 złotych) tygodniowo, co jest rekordem.

Nowe obostrzenia od 27 marca! Twardy lockdown w całej Polsce. Zamknięte zakłady fryzjerskie, kosmetyczki, sklepy budowlane.

W ostatnim czasie obserwujemy wyraźny wzrost zakażeń, któremu towarzyszy zwiększona liczba zajętych łóżek oraz respiratorów i przede wszystkim wzrost liczby zgonów. Obecna sytuacja w Polsce wymaga zdecydowanych działań. Od soboty, 27 marca wprowadzimy nowe zasady bezpieczeństwa. Obowiązywać będą do 9 kwietnia, czyli obejmą także okres Świąt Wielkanocnych. Pamiętaj, tylko solidarność i wzajemna odpowiedzialność pozwolą nam pokonać COVID-19. Dlatego ogranicz do minimum kontakty społeczne – jeśli możesz, pracuj zdalnie, a zbliżające się święta wielkanocne spędź w gronie swoich domowników!